Ciekawe święta
Witajcie!

Zapowiadają mi się całkiem ciekawe święta, ale po kolei… Nie mogłam się już doczekać, co dostanę od mojej brzydszej połowy, więc zrobiłam ostatnio rewizję domu i znalazłam.. coś. No po prostu coś. Nie umiem tego dokładnie opisać, ale jest duże, przypomina trochę odkurzacz i ma logo z napisem DeVilbiss. Zaciekawiona wrzuciłam nazwę w internet i wyszło mi, że na w tym roku pod choinką znajdę…agregat malarski. (Chyba nie jestem jedyną kobietą, którą wizja takiego prezentu lekko wybija z równowagi?) Przyznam szczerze, że nie wiem co mam o tym myśleć… ech no wyjaśni się wszystko już za dziewięć dni. Swoją drogą „coś” jest całkiem duże i nie do końca wiem, jak moje Słoneczko zamierza ukryć taką pakę w bagażach, ale … no właśnie nie mówiłam Wam jeszcze! W tym roku na święta jedziemy w Góry Stołowe, do cudownego małego hoteliku. A wiecie co to oznacza? Że wreszcie święta to będą święta. Nie będę musiał nic robić, nic gotować, nic przygotowywać po prostu laba i wypoczynek w gronie rodzinnym. Podsumowując zapowiada się ciekawie. Prezenty mam już prawie dla wszystkich, więc uniknę nerwów przedświątecznej gorączki. Młode pokolenie dostanie odpowiednio lalki i gry wyścigowe, problem pozostał tylko z tą moją nieszczęsną drugą połówką. Pierwotnie planowałam kupić mu jakieś zestaw domowego majsterkowicza, ale jeśli on planuje obdarować mnie tym malarskim osprzętem, to może lepiej będzie, jeśli dostanie ode mnie …np. śliczne kozaczki albo jakiś porządny tusz do rzęs?
Ech nie wiem, jedyne czego jestem pewna, to że będą to ciekawe święta. Trzymajcie się kochane i do spisania niedługo!


Brak komentarzy »
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz