Eh, Wy faceci…
Facet to gatunek tak łatwo przewidywalny, że aż mi czasem głupio. Naprawdę tak ciężko zebrać się i iść do lekarza, żeby zapisał ładną, niebieską pigułkę, która rozwiąże i Twoje i moje problemy? Niestety mężuś tak nie uważa. Jak i wielu innych zapewne też.
Zwykłe afrodyzjaki czasem mogą zdziałać cuda. Tymczasem wybranie się do sklepu, żeby sobie kupić coś takiego i podgrzać atmosferę za pomocą czegoś więcej niż lateksowe wibratory, okazuje się być zadaniem niemal niewykonalnym. To gorsze od przyjęcia zastrzyku bez krzyku. Naprawdę – przyznanie się do problemu i poszukanie rozwiązania nie jest wielkim problemem, tymczasem powoli urasta do kwestii kluczowej dla przyszłości związku! No ja nie wytrzymam!
Żeby to był jeszcze problem związany z czymś takim jak przedwczesny wytrysk zrozumiałabym. W końcu to jednak jest rzecz do leczenia farmakologicznego – ale zwyczajne problemy z erekcją? Heloł, każdy je ma w pewnym wieku. Tak samo jak hemoroidy. Są rzeczy, których się nie uniknie – warto się do tego przyznać przed samym sobą.


No jasne, że dla nich to nie jest takie proste po pierwsze jest to temat wstydliwy po drugie oznaczało by to przyznanie się do problemu a na coś takiego żaden samiec alfa sobie nie pozwoli, poza tym teraz już nawet nie muszą być to niebieskie pigułki http://pokazywarka.pl/nkez1v/ może biały kolor będzie dla nich mniej krępujący:)