Takich upałów to powinni zabronić. Ledwo człowiek z domu wyjdzie, a już musi wracać, bo cały zlany potem jest. A to ani higienicznie, ani tym bardziej – estetycznie dobrze nie wygląda. Nie powiem, lubię słońce i ciepło, lubię lato i wakacje, jak każdy, ale nienawidzę upałów, zwłaszcza takich jak ten dzisiejszy lub te, które synoptycy zapowiadają na kilka najbliższych dni. Tak poważnie, to zaczynam się zastanawiać, czy czasem w domu nie zostać w tym czasie. Włączyłabym sobie jakiś wiatraczek, wzięła książkę i usiadła gdzieś w kącie. Piękna i pociągająca perspektywa, nie powiem. Ech, ale jak sobie pomyślę, że to dopiero początek lata i w jego środku tj. gdzieś w lipcu może być jeszcze gorzej, to aż głowa mnie boli. Nie wiem, jak dam radę to wytrzymać.Serio.