Hej, młody junaku!
„Mój dom to moja twierdza” zwykli mówić Anglicy, a śpiewać Kazik – inna sprawa, że w piosence Kazika w następnych słowach Staszewski pozbawiał całe to zdanie uroku, ale zrzućmy na to zasłonę milczenia, gdyż ja jednak chciałabym się skupić tylko na słowach zawartych w cudzysłowie.
Twierdza? No niby tak, tu jest mi najlepiej, najbezpieczniej, tu są sami swoi i kiedy coś jest nie tak wtedy zwykle właśnie w domu się muruję. Jednak nikt nie powiedział, że twierdza nie może być w środku ładna i estetyczna. Dlatego też doszliśmy ostatnio do wniosku, że trzeba by zrobić mały remont, a przy okazji inaczej zaaranżować wnętrza. Długo by o tym pisać i mówić, ale wprowadzę was pokrótce w to, co najważniejsze. Przede wszystkim w stawiamy sobie kominek – wiem, wiem trochę to kosztuje, ale … no ten urok płomieni jest naprawdę nie do odparcia, a poza tym gdyby kiedyś nagle wujek Wołodia postanowił nam przykręcić kurek…
Oczywiście jak zawsze zaczęliśmy szukanie wykonawców od odwiedzin internetu i znaleźliśmy naprawdę fajną ofertę kryjącą się pod hasłem „montaż kominków poznań”. Analogicznie odbędzie się remont łazienki – wpisaliśmy „remont łazienki poznań” i voila, nawet nie wyszliśmy poza pierwszych dziesięć wyników i już mieliśmy wykonawcę, który odpowiadał nam ceną za usługi, umiejętnościami i referencjami. Z kominkami jest za to jeszcze inna sprawa, bo zastanawiamy się czy nie zrobić ogólnie instalacji grzewczej na bazie kominka (z wyłączeniem instalacji do wody) tylko, że wtedy trzeba by się postarać o certyfikaty energetyczne poznań (a nuż przyjdzie nam kiedyś sprzedawać naszą twierdzę? A bez takiego papierka dzisiaj ani rusz) i sama jeszcze nie wiem, niby fajnie bo na takim certyfikacie podadzą nam co, jak, gdzie i waszej Chantelle będzie już zawsze ciepło i dobrze… więc pewnie się skuszę. Tak czy inaczej szykuje się nam zmiana domu w prawdziwy plac budowy i nie wiem, jak będę teraz miała czas pisać, ale będę się starać, nie martwcie się.


Brak komentarzy »
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz