Najwyższy czas napisać coś na temat wyprowadzki, bo temat ten został właściwie przeze mnie przemilczany, a pochwalić się muszę, że oto – moi mili, jesteśmy już przeprowadzeni (czy tak się w ogóle mówi?). Łatwo nie było wpakować taki kawał naszego życia do kilku pudeł, ale jakoś się udało. Przyznam szczerze, że nie sądziłam, że aż tyle rzeczy nagromadziliśmy.

przeprowadzka

Oczywiście nie skończyłam jeszcze urządzać naszego nowego mieszkanka, ale to już tylko kwestia kilku dni. Generalnie większość rzeczy jest już na miejscu. I my chyba też :) Naprawdę czujemy, i to chyba po raz pierwszy, że odnaleźliśmy swoje małe miejsce na tej ziemi. Ale najbardziej zadowolone to chyba są jednak nasze dzieciaki. Wreszcie mają swoje pokoje, ciszę i spokój.

Teraz nie pozostaje nam chyba nic innego, jak zabrać się za planowanie parapetówki. Bez tego przecież ani rusz! ;) Chciałabym, aby była to naprawdę fajna i udana impreza, bo w naszym poprzednim mieszkaniu, nie mogliśmy sobie pozwolić na zaproszenie wszystkich tych, których byśmy chcieli. Teraz, z racji większego metrażu, nie będzie z tym żadnych problemów :)