Jestem, jestem – nie myślcie, że tak łatwo się mnie pozbędziecie. Taka jestem ostatnio zabiegana – choć osłabiona, to usiedzieć na tyłku nie mogę. Chyba wpadłam w nerwicę. I mówię całkiem poważnie. Wszystkie objawy, które u mnie występują pokrywają się z tymi wymienianymi w internecie. Jestem przerażona! Czytam dalej i wytrzymać nie mogę. Okazuje się, że mam co najmniej kilka poważnych chorób o których nic a nic nie wiedziałam ;( Jak dobrze, że jest internet… Zupełnie nie wiem, po co komu lekarz, po co komu studia przecież w sieci wszystko podane jest na tacy. A te fora internetowe… tam zdiagnozowali mnie po pierwszym moim wpisie! Coś niesamowitego. To nie jest hipochondria, ja naprawdę źle się czuję. Postanowiłam zatem zrobić sobie jak najszybciej komplet podstawowych badań – krew, mocz, próby wątrobowe, rtg klatki piersiowej, spirometria, usg jamy brzusznej. Muszę też w końcu rzucić papierosy i zacząć uprawiać jakiś sport na poważnie. Mam nadzieję, że nie jest dla mnie zbyt późno. O wynikach badań będę Was informowała na bieżąco, trzymajcie kciuki!