Wiosna, wiosna
Hej! Póki co plan życia w sporej odległości od internetu idzie mi naprawdę dobrze – zresztą chyba widać to mojej rzadkiej ostatnio tutaj bytności, co nie?

Generalnie staliśmy się bardzo sportową rodziną i praktycznie ile tylko można (a teraz jak przyszła wiosna to sporo można) tyle czasu spędzamy na wszelkiej możliwej aktywności – oczywiście nie zaniedbując pracy, szkoły małych itp., wiadomo. Ale ich obowiązki są nawet miłe, bo wtedy wystarczy żeby moja brzydsza połówka została z nimi sama, a ja mogę sobie polatać po sklepach. Ogólnie strasznie wkręciłam się w sport kupiłam już sobie odpowiednie ubrania fitness i też miałam z tym sporo takiej pobocznej radochy – w końcu kto normalny nie lubi zakupów, prawda? Nie wiedziałam w ogóle ile tracę omijając takie sportowe sklepy, prawda jest taka, że czasem można się tam lepiej wyszykować niż gdziekolwiek inaczej, gorzej że jest tam trochę drogo, ale znalazłem też inną fajną miejscówkę – hurtownia odzieży, ale można też kupić na sztuki, więc nie jest źle, a ceny naprawdę miło zaskakują. Dzisiaj zresztą zabieram tam całą swoją gromadkę. Wiosna przyszła to trzeba kupić jakieś sensowne ubrania żeby nie było za zimno i nie było za ciepło, no takie wiosenne, w sam raz na ten kwiecień plecień co mnie wczoraj wypocił całkowicie a dzisiaj rano znowu zagwizdał zimnym wiatrem w uszy i przemoczył wcale nie ciepłym deszczem, ech pogoda… Trzymajcie się.


Brak komentarzy »
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz