Zima górą!
To nie żart. Naprawdę uważam, że zima to “ta lepsza” pora roku. Człowiek nie dusi się gorącym powietrzem i nie musi uważać na to, czy czasem wszystko mu nie wystaje spod bluzki. Zimą można spokojnie oddychać, a że nie można posiedzieć w ogródku przy kawie, to trudno. Jest za to masa innych możliwości (przynajmniej w tych częściach świata,w których śniegiem nie nazywa się szarej papki zmieszanej z ziemią i brudem) w tym liczne obozy studenckie w Alpach. Wspominam o nich nie dlatego, że sama studiuję (ten piękny okres życia mam już niestety za sobą), ale dlatego, że sama kiedyś uczestniczyłam w podobnym. Trzeba przyznać, że ilość emocji na sekundę przewyższa nawet doświadczenia porodowe
No, a że koniec roku za pasem zastanawiam się ostatnio czy dać się znajomemu wkręcić w sylwester studencki. Ja wiem – studenci to wariaci, ale ja w końcu też jeszcze na emeryturze nie jestem, więc czemu nie? Zobaczymy co na to powie Przemek, on to jak zwykle woli dziergać w garażu niż przejść się na imprezę.


Brak komentarzy »
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz